No i cóż z tego, że robią tam bardzo porządne dywany, skoro jeden niemądry gest i jeden ruch spowodowały, że nieumyślnie trwale uszkodziłem dywan, farbując go paskudną kawą. No i bardzo przepraszam, że to się stało, choć w sposób absolutnie niezamierzony.
No i jaki stąd wniosek? W obawie przed powtórką podobnego nieszczęścia zwolniłem Panią Elżbietę Jakubiak z roboty, bo kiedy na nią codziennie patrzyłem, nawet nie przyglądając się specjalnie Jej zajmującej urodzie, to wszystko w obawie, by sytuacja się nie powtórzyła.

Cały tekst w lipcowym numerze...

 
Numer 259 Wrzesień 2010

Polecamy:








Czy wszyscy zyskamy na cyfryzacji?
 Tak
 Nie
 Nie mam zdania
                
 
 
AKTUALNOŚCI | TECHNIKA | TESTY | POLECAMY W TV | Z ZIEMI I KOSMOSU | FOTOREPORTAŻ | EKSPERCI | ARCHIWUM |
strony internetowe Łódź